Wiersze znanych

Zawistowska Kazimiera Lwica

Dwa cielska krwią ociekle pod pustynną spieką.
Lwy, w miłosnych zapasach, piersią o pierś wsparte.
Dwa cielska kłów białością wzajem w siebie wżarte,
Drgające pod skier żarnych złotopłynną rzeką.

Opodal - świecąc w słońcu rozwartą paszczęką -
Lwica gibkie swe ciało powoli rozpręża
I krew wietrząc, ruchami leniwego węża,
Siedzi przebieg tej walki przymkniętą powieką...

I cisza - w skwarnej dżungli, w ziół gęstym sitowiu,
Dziko chrapiąc, zwycięzca otrząsł krwawą grzywę
I leżącej na bujnym wonnych traw wezgłowiu

W topazowych źrenicach niesie skry pieściwe.
A ona, gnąc lubieżnie ciemnopłowe krzyże,
Z obroczonych mu piersi krwawą farbę liże!
więcej

Zabłocki Franciszek Auferam vobis viros for...

Jak to nam obraz naszych nierządów wystawia!
Kiedyśmy się w nieszczęściach i we łzach grążyli,
Rzadką gdzie widząc cnotę a wszędzie bezprawia:
Aiiferam robią viros fortes et consilii.
Poszli w niewolę hetmań, poseł, dwa biskupy,
Bracia na siebie oręż śmierci wymierzyli,
Branicki sam zabijał, sam ich liczył trupy:
Aiiferam uobis viros fortes et coimilii.
Nadszedł rok siedemsetny siedmdziesiąt trzeci,
Dzielącym nas mocarstwom samiśmy służyli,
Na matkę użył obcy gwałt własnych jej dzieci:
Aiiferam uobis uiros fortes et coiisilii.
Stała moc obca, mocą krajową władnąca;
Daremnie się cnotliwi przeciw niej silili;
Zaledwie jeden dobry był ze złych tysiąca:
Anferam vobis uiros fortes et consilii.

Przecież już nieszczęść naszych spełniliśmy miarę,
Przecież się zdrajcy sami z czasem wytępili,
A ci, co żyją, żyją na hańbę i karę:
Ecce adestis ifiri fortes et consilii...
więcej

Ziemianin Adam stacja IX

Przyszło nam wziąć krzyż odarty z kory
Światu pokazywać go aż do szaleństwa
Świat nas podziwiał zza złotej zasłony
Dziś już ma dosyć naszego męczeństwa

Przyszło nam wziąć krzyż poważnie chory
Drzazgi odrywać do ostatniej kropli krwi
A przecież dzisiaj musimy wiedzieć
że w naszych sercach drzazga tkwi

Przyszło nam krzyż wziąć na chude ramiona
Dźwigając świętą naszą demokrację
I zaczął pękać pacierzowy stos
Bo każdy tutaj choć trochę ma rację

Przyszło nam wziąć krzyż ciężki od wotów
Ten co tysiąc lat walczył z kornikami
Panie który trzykrotnie pod krzyżem padałeś
Zmiłuj się dzisiaj choć trochę nad nami
więcej

Ziemianin Adam stacja VI


Trzeba szybko otrzeć twarz
Gdy zmęczenia wokoło aż tyle
Dlaczego upatrzyło sobie nas?
I pod powiekami tak mocno żyje

Wyrywasz się nagle z tłumu
Z siatką przejrzałych bananów
I pędzisz - na zapalenie płuc
Bo w domu dzieci czekają

W mieszkaniu ciasnym jest i on
Chce opowiedzieć tobie wszystko
Utulasz w dłoniach jego twarz
Tli się jakoś wieczorne ognisko

Rano odbijasz w lustrze twarz
A na niej zmęczenia już tyle
Niech dziś wreszcie opuści nas
Na taką dłuższą ludzką chwilę
więcej
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję