Wiersze znanych

Kasprowicz Jan Kopice siana po łąkac...

Gdzieś w głębi lśnią wierchów garby -
Słońce się rozzuchwala,
Iskrzące sieje skarby.

Pod stromym huczy urwiskiem
Dunajec, wieczysta rzeka,
Ciemne go świerki strzegą,
On z szumem od świerków ucieka.

W samo południe, w godzinie
Skąpanej w rozżarach złota,
Staje nad brzegiem potoku
Samotna ludzka tęsknota.

Więżącą porzuca izbę,
Powieki zmęczone przetrze,
Piersiami pełnymi chłonie
Przewonne ciepłe powietrze.

Ku dalom rwie się bezkresnym,
W błękitów gubi się toni
Lub z rozwartymi oczyma
Falne poszumy goni.

Z fałdów jej sukni powiewnej
Czepia się dłońmi drżącemi
żal cichy i szepce: Jak trudno
Rozstawać się z duszą tej ziemi...
więcej

Karpiński Franciszek Do Marcina Zaleskiego

że ktoś tam wierszami słynie,
Chcesz pisać. Panie Marcinie,
I żeby mieć jakąś chwałę,
Nie dosypiać nocy całe.
Idź, gdy ci la droga miła.
Ale pierwej trzeba siłą
Zrobić, niźli zrobisz wiersze.
Twoje obowiązki pierwsze:
Oddać, co czyje, każdemu:
Bogu, ojczyźnie, bliźniemu.
Gdyś z tymi wicrzycielami
W pokoju - baw się wierszami.
Wiersz twój niecił szanuje wiarę.
Obyczaje przodków stare,
Niech nie szarpie cudzej sławy,
Z win ludzkich nie chce zabawy.
Wiersz twój niecił ma piętno cnoty,
Niech cieszy ziemskie kłopoty.
Niechaj chwali czyn chwalebny,
Nigdy nic będąc służebny:
Niech obywatelstwem słynie -
Tak nam pisz. Panie Marcinie.



więcej

Karpiński Franciszek O cnotach i nadgrodzie

Panie, kto mieszkać w Twoim domu będzie?
I kto na górze Twej świętej usiędzie?
Ten, który chodzi bez zmazy, ten, który
Drogą praw Twoich tej dosięga góry.

Który tak mówi, jak mu serce gada,
I nie zna, co jest na języku zdrada;
Który bliźniego niczym nie zakrwawił
Ani potwarcom ucho swe nadstawił.

Złośliwy człowiek przed Jego obliczem
Wzgardy jest celem, i staje się niczem;
A tych uwielbia i czcią darzy swoją,
Co chwalą Boga i co Go się boją.

Ten, co się w słowie bliźniemu uiści,
Lichwą na biednym nie szuka korzyści,
Daru nie weźmie od krzywdzącej strony,
Ten z Tobą siędzie nigdy niewzruszony.
więcej

Kochanowski Jan Do Gościa

Jeśli darmo masz te książki,
A spełna w wacku pieniążki,
Chwalą twą rzecz, gościu-bracie,
Bo nie przydziesz ku utracie;
Ale jesliś dał co z taszki,
Nie kupiłeś jedno fraszki
więcej
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję