Wiersze znanych

Bunin Iwan Mahomet i Safija

Przebudzona, Safija zwinną ręką plecie
Lśniące w słońcu kosmyki swoich czarnych kos.
"Wołają mnie żydówką wszyscy, Mahomecie"
Mówi przez łzy, od płaczu łamie jej się głos.

Mahomet na to żonie przygląda się czule
I, rozbawiony, rzecze: "Powtarzaj im wciąż:
Abraham to mój ojciec, Mojżesz to mój wujek,
Mahomet to mój mąż."
więcej

Baczyński Krzysztof Kamil Zła kołysanka

Jesiennych liści, twoich włosów zapach,
brzęczy trwogi pęknięty zegar.
Od gwiazd wieje chłód, zagasł świecznik lata
i mój żal
czarnym psem co wieczór do rąk ci przybiega.

Czy umiesz zasnąć? Płacz umarłej olchy
długo wyje po nocy - kopule echa.
Płyniemy, nie ma portów, nie ma dla nas kolchid,
wiesz: smutek - zaczajony patrol - tylko czeka.
Dobry smok w bajce, teraz jest sen zastygły,
sen upiorów - upływa nocy pomnik niebosiężny.
Tylko krzyk widma, które chłop nabił na widły,
tylko krzyk kotów duszonych przez księżyc.
Czy umiesz zasnąć? Dziś obłąkany poeta
powiesił się w czarnym krzyku zamiejskich sosen,
a trupa kukły woskowej przy wiatru fletach
deszcz po ulicach długo ciągnął za włosy.

Śpij,
przecież cicho.
Noc urasta deszczowa na szybach
i wiatr ślepy jak ja przed domem przyklęka.
Kto nam ten czas wolny od trwogi wydarł -
maleńka?
więcej

Baudelaire Charles Pierre Piękny Statek

Nie mogę się napatrzeć, tkliwa czarodziejko,
Zdobiącym twoją młodość rozmaitym wdziękom;
Chcę odmalować twą urodę,
Gdzie z dojrzałością lata złączyły się młode.

Gdy idziesz roztrącając sukniami powietrze,
Jesteś jak piękny statek, co zgarnia przestrzeń,
Pod pełnym żaglem płynący
W rytm powolny, leniwy i zachwycający.

Na krągłych barkach, szyi toczonej, szerokiej
Twa głowa niesłychanym pyszni się urokiem;
Masz spokojne i władcze oczy,
Gdy, o dziecię wspaniałe, tak przed siebie kroczysz.

Nie mogę się napatrzeć, tkliwa czarodziejko,
Zdobiącym twoją młodość rozmaitym wdziękom;
Chcę odmalować twą urodę,
Gdzie z dojrzałością lata złączyły się młode.

Pierś twa, płynąca naprzód, gdy morę napina,
Pierś twa triumfująca szafę przypomina,
Której jasne, wypukłe dyski
Są jak gdyby puklerze rzucające błyski.

Tarcze drażniące, w grot różowy uzbrojone,
Szafo słodkich tajemnic, pełna różnych ponęt,
Gdzie likiery, wina, perfumy
Przyprawiają o obłęd serca i rozumy!

Gdy idziesz roztrącając sukniami powietrze,
Jesteś jak piękny statek, co zagarnia przestrzeń,
Pod pełnym żaglem płynący
W rytm powolny, leniwy i zachwycający.

Twoje szlachetne uda, wśród falban sunące,
Budzą i podsycają moje ciemne żądze
Jak dwie czarownice, co warzą
Czarny napój, schylone nad głęboką wazą.

Dla twych ramion igraszką byłby siłacz młody,
Ze lśniącymi wężami mogą iść w zawody,
Dla uścisków mocnych ci dane,
Jakby się miał odcisnąć w twym sercu kochanek.

Na krągłych barkach, szyi toczonej, szerokiej
Twa głowa niesłychanym pyszni się urokiem,
Masz spokojne i władcze oczy,
Gdy, o dziecię wspaniałe, tak przed siebie kroczysz.
więcej

Baudelaire Charles Pierre Moesta Et Errabunda

Agato, czy twe serce kiedyś uleciało
Ponad czarny ocean niezmiernego miasta
Ku innym oceanom, gdzie tryska wspaniałość
Jak dziewictwo głęboka, błękitna "i jasna?
Agato, czy twe serce kiedyś uleciało?

Morze, szerokie morze ulgę w pracy da nam!
Co za demon je stworzył, śpiewaczkę schrypniętą,
Co grzmiących wichrów wielkim wtóruje ogranom,
Temu, co kołysanki powinnością świętą?
Morze, szerokie morze ulgę w pracy da nam!

O, zabierz mnie, wagonie! Unieś mnie fregato!
Daleko stąd! Tutaj się w błoto płacz nasz zmienia!
Czy prawda? - Czasem smutne serduszko Agaty
Rzekłoby: "Od wyrzutów, zbrodni i cierpienia
O, zabierz mnie, wagonie! Unieś mnie fregato!

Jakże jesteś daleko, ty raju wonności,
Gdzie wszystko jest miłością i szczęściem w lazurze,
Gdzie wszystko, co się kocha, jest godne miłości,
Gdzie się w czystej rozkoszy serce nasze nurza!
Jakże jesteś daleko, ty raju wonności!

Lecz miłości dziecinnych tamten raj zielony,
Wycieczki, pocałunki, bukiety, piosenki,
Za pagórkami skrzypiec wibrujące tony,
Wieczorem, z konwią wina, w gaikach maleńkich,
Lecz miłości dziecinnych tamten raj zielony,

Niewinne raje, pełne uciech potajemnych,
Czyliż są dalsze dzisiaj niż Indie i Chiny,
Czyliż można przywołać je krzykiem skarg ciemnych
I jeszcze je ożywić głosami srebrnymi,
Niewinne raje, pełne uciech potajemnych?
więcej
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję