Wiersze znanych

Tuwim Julian Karta z dziejów ludzko...

Spotkali się w święto o piątej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -
Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?

Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,
Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.

Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko
I poszedł do kina z tutejsza idiotką.

Na miłym macaniu spłynęła godzinka
I była szczęśliwa miejscowa kretynka.

Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!
Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.

Więc poszli na sznycel, na melbe, na winko,
Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.

Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.

W ten sposób dorobią się córki lub syna:
Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.

By znowu się mogli spotykać przed kinem
Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.
więcej

Wojaczek Rafał Ballada o lęku

Zbliża się do nas

lęk: ma twarz

ze śniegu zielonego jak fosfor lub kość

spróchniałego drzewa.

Wkłada nam do ust

dłoń i już

jemy ją wysysając jakby z sopla sok

idący do serca.

Daje nam swej pić

krwi i szpik

mózgu wyjeć musimy mu z czaszki aż dno

o zęby zazgrzyta.

Wiemy, że to jest

krew, co nie

przyjmie się w naszych żyłach, żeby mogły nią

do woli oddychać.

Wiemy, że to jest

szpik jak krew

trujący: po nim nasze trzewia będą w głos

zawodziły: zdrada!

Ale lęk jak ból

nie być już

nie może: nas bez niego nie ma i on

bez nas nie przeraża.
więcej

Konopnicka Maria Preludium

Nie kocham jeszcze, a już mi jest drogi,
Nie kocham jeszcze, a już drżę i płonę
I duszę pełną o niego mam trwogi
I myśli moje już tam, w jego progi
Lecą stęsknione...
I ponad dachem jego się trzepocą
Miesięczną nocą...

Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane...
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia.

Nie kocham jeszcze, a już mi się zdaje,
że nam gdzieś lecieć, rozpłynąć sie trzeba,
W jakieś czarowne dziedziny i kraje...
Już mi się marzą słowicze wyraje
Do tego nieba,
Które gdzieś czeka, aż nas ukołysze
W błękitną ciszę.
więcej

Tolkien John Ronald Reuel Któż ujrzy biały okr...

Któż ujrzy biały okręt,
opuszczający ostatni brzeg;
blade zjawy
na jego zimnej piersi,
-szlochające mewy?

Któż będzie potrzebował białego okrętu,
mętnego jak motyl,
na płynnym morzu,
o gwiezdnych skrzydłach;
przypływu morza,
-wybujałej piany;
lśnienia skrzydeł,
-lekkiego spłowienia?

Któż posłyszy ryk wiatru
jak opuszcza lasy;
warczenia białych skał
podczas rozbłysku księżyca;
wosku wypalającej się świecy;
mamrotania sztormu;
wędrówkę przepaści?

Któż ujrzy wezbranie chmur;
wygięcie nieba
nad rozkruszonymi wzgórzami;
kołysanie morza;
Ziewnięcie przepaści;
Mrok przeszłości
pomiędzy gwiazdami,
które spadają
nad zwalonymi wieżami?

Któż zważy na roztrzaskany okręt
na czarnych skałach
pod skruszonymi niebiosami;
mrugnięcie zamglonego słońca
na kości rozbłysku,
podczas ostatniego poranka?
Któż zobaczy ostatni wieczór?
więcej
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję