Wiersze internautów

Mickiewicz Adam DO MATKI

Zadrży ci nieraz serce, miła matko moja,
Widząc powracających i ułaskawionych,
Kląć będziesz, że tak twarda była na mnie zbroja
I tak wielkie wytrwanie w zamiarach szalonych.


Wiem, żebym ci wróceniem moim lat przysporzył;
Wszakże gdy cię spytają - czy twój syn powraca,
Mów, że się na swem szczęściu syn jak pies położył
I choć wołasz, nie idzie - oczy tylko zwraca....


Oczy zwraca ku tobie... więcej nic nie może,
Tylko spojrzeniem... tobie smutek swój tłomaczy;
lecz woli konający - nie iść na obrożę,
Lecz woli zamiast hańby - choć czarę rozpaczy...


Przebaczże mu, o moja ty piastunko droga,
że się tak zaprzepaścił i tak zaczeluścił;
Przebacz... bo gdyby nie to, ze opuścić Boga
Trzeba by... toby ciebie pewno nie opuścił.
więcej

Gałczyński Konstanty Ildefons Matka

Matkę mą najczęściej przypominam sobie Jako ukojenie w bólu i chorobie, Kiedyś leżąc w łóżku - gorączką trawiony, Dostawałem talerz zupy ulubionej... Gotowana z warzyw, które wypieszczone Jej rękami - rosły w ogródku przed domem, Zawierała moje największe przysmaki: Marchewkę, kalafior i młode ziemniaki... Przyprawiona ciepłem - matczyną miłością, Listkami pietruszki, uśmiechem, czułością - Sprawiała, że szybko stawałem na nogi Bez penicyliny i tabletek drogich... Dziś oddałbym koncert swych marzeń i życzeń W zamian za Jej uśmiech - i tej zupy łyczek...
więcej

nieznany ...

Podłogi - niezmierzone stepy,
Na które tuż po ich wypastowaniu
Nanosiliśmy tyle piachu i błota.
A jeśli od czasu do czasu pamiętaliśmy o tym,
Aby posprzątać zabawki albo wytarliśmy kilka talerzy,
Albo pobiegliśmy do sklepu po kostkę masła
- Jakże byliśmy z siebie dumni.
A jaka Ty byłaś zadowolona.
Najdroższa Mamuniu -dzień się już prawie skończył.
Proszę, usiądź sobie wygodnie w fotelu.
Tym razem ja przygotuję herbatę.
więcej

Czechowicz Józef Emilii - Matce mojej

Matka Nad Twoją białą mogiłą białe kwitną życia kwiaty - O, ileż lat to już było bez Ciebie - duchu skrzydlaty. Nad Twoją białą mogiłą, od lat tylu już zamkniętą, spokój krąży z dziwną siłą, z siłą, jak śmierć - niepojętą. Nad Twoją białą mogiłą cisza jasna promienieje, jakby w górę coś wznosiło, jakby krzepiło nadzieję. Nad Twoją białą mogiłą klęknąłem ze swoim smutkiem - o, jak to dawno już było - jak się dziś zdaje malutkim. Nad Twoją białą mogiłą o Matko - zgasłe Kochanie - me usta szeptały bezsiłą: - Daj wieczne odpoczywanie.
więcej
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję