Jan Brzechwa

Jan
Brzechwa

1898-08-15 - 1966-07-02

Lista wierszy O autorze
Brzechwa Jan

Przebaczenie


Kiedy dusza twa przyjdzie w obczyznę bożą,
Aniołowie jedwabiści księgę otworzą.

I położą ją przed Bogiem na srebrnej chmurze
I rozwidnią całe niebo burzą w purpurze.

Bóg nad księgą się zamyśli, a w owej księdze
Będą duszy twej spisane cienie i nędze,

Twoje winy, twoje grzechy i twoje zmazy,
Ciosy, które mi zadałaś po tysiąc razy.

Bóg nad księgą się zamyśli, potrząśnie głową
I uderzy twardą pięścią w chmurę gradową,

Tupnie groźnie jedną nogą, a potem drugą,
Aż się cały świat zamroczy ciemną szarugą.

Wtedy dwaj archaniołowie wielce strwożeni
Wyprowadzą twoją duszę z gromady cieni,

I postawią przed obliczem groźnego Boga,
Aż struchlejesz po wsze czasy, duszo uboga.

Bóg zawoła wniebogłosy wpośród niebiosów:
"Cóżeś, duszo, uczyniła ze swego losu?!

Zamiast szukać wniebowzięcia na gwiezdnych szlakach,
Podeptałaś i zabiłaś mego śpiewaka!

Niechaj otchłań cię pochłonie mroczna i ciemna,
Bądź na wieki potępiona, duszo nikczemna!"

Brama niebios się zatrzaśnie z jękiem i zgrzytem
I rozlegnie się żałobny psalm pod błękitem...

Wtedy ja na twarz upadnę przed bożym tronem:
"Boże, zmiłuj się nad żalem nieutulonym!

Choć zabiła mnie za życia, jam jej przebaczył,
Czemu miałbym po raz wtóry zginąć z rozpaczy?

Za jej dłonie, za jej stopy, za jej uśmiechy,
Wybacz, Boże miłosierny, śmiertelne grzechy!"

Bóg odpowie przebierając znaki zodiaku:
"Weź ją sobie w imię boże, biedny śpiewaku!"

Zejdę wtenczas po twą duszę, na dno czeluści,
Anioł-klucznik nas do nieba z powrotem wpuści,

A ja będę niósł na rękach duszy twej brzemię
I przeżegnam ją od nieba po samą ziemię,

I ułożę na obłoku w cichej ustroni
I jak dotąd będę wiernie modlił się do niej.
Zaloguj się, aby przeczytać cały tekst.

Ocena:

1 2 3 4 5


Komentarze

Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję