Tadeusz Miciński

Tadeusz
Miciński

1873-11-09 -

Lista wierszy O autorze

Miciński Tadeusz Bądź zdrowa

BĄDŹ ZDROWA

Bądź zdrowa! (jak dziwnie brzmi dzwon!)
Bądź zdrowa! (lecą liście z drzewa...)
Bądź zdrowa! (miłość jest jak zgon...)
Bądź zdrowa! (wiatr złowrogi śpiewa...)
- Już nigdy -
Rwie serce Twój płacz!
- Wydarł się z piersi niespodzianie,
- żegnam cię - trzeba - i Ty Boże racz -
- Litości!... - -
W konie!... Chryste Panie!...
więcej

Miciński Tadeusz Ananke

Gwiazdy wydały nade mną sąd:
- wieczną ciemność, wiecznym jest błąd.
- Ty, budowniku nadgwiezdnych wież,
- będziesz się tułał jak dziki zwierz,
- zapadnie każdy pod tobą ląd -
- wśród ognia zmarzniesz - stlisz się jak lont.

A gwiazdom odparł królewski duch:
wam przeznaczono okrężny ruch,
mojej wolności dowodem błąd,
serce me dźwiga w głębinach ląd.
Poszumy płaczą mogilnych drzew,
lecz w barce życia płynie mój śpiew.
Ja, budowniczy nadgwiezdnych miast,
szydzę z rozpaczy gasnących gwiazd.
więcej

Miciński Tadeusz Lucifer

LUCIFER

Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,
lecący z jękiem w dal - jak głuchy dzwon północy -
ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy
iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.

Ja komet król - a duch się we mnie wichrzy
Jak pył pustyni w zwiewną piramidę -
ja piorun burz - a od grobowca cichszy
mogił swych kryję trupiość i ohydę.


Ja - otchłań tęcz - a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach -
jam blask wulkanów - a w błotnych nizinach
idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą.


Na harfach morze gra
- kłębi się rajów
pożoga -
i słońce - mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
więcej

Miciński Tadeusz Kain

Wyszła mi z boru w złocie
warkoczy

z twarzą indyjskiej Bogarodzicy

w błękitnych iskrach w srebrnej przeźroczy

nadksiężycowej wiesczczka świątnicy...

Ach, rozkochały się w niej moje tęskne oczy

ach, i zabrzęczał mi łańcuch mej ciemnicy.



Jak wulkan krwawy w łonie Arymana,

jak Samum, gdy się wichrami rozuzda

tak we mnie otchłań gwiazdami przetkana

leciała w państwo słoneczne Ormuzda.



Ach, rozkochały się w niej moje tęskne oczy

ach, i zabrzęczał mi łańcuch mej ciemnicy.

Nie wzbraniał mi jej smok, żelazna wieża,

zdradny labirynt ni królewskie ramię

miłość zwycięży wszystko wszystko złamie

ale nie miłość druga do pasterza.



Wiec Śmierć przyzwałem i śmierć odtąd żyje

i wszechświat cały grobowcem przywarła



czuje mdły powiew

w oczeretach gnije

z tęsknoty u nóg mych umarła.

Na pustej trzcinie rozpiąłem jej włos

nad śniącą rzeką schyliły się drzewa

wiatr cicho płacze ptak mogilny śpiewa

to los mój los!...

głębiny tajne pruć

milczenia głuche mącić

jako stracona lódź

od brzegu się odtrącić

mieć gwiazdy gwiazdy rzucić

i tylko piosnkę nucić

to los mój los!...
więcej
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję