Bolesław Leśmian

Bolesław
Leśmian

1877-01-22 - 1937-11-05

Lista wierszy O autorze

Leśmian Bolesław Puściła po stole swaw...

Puściła po stole swawolący wianek.
"Kto go chwyci pierwszy - ten mój kochanek!"

Pochwycił tak ściśle, aż się kwiaty zwarły.
"Skąd ty jesteś rodem?" - "Ja rodem - umarły!"

"Co się stało wokół, że świat mi się mroczy?" -
"To ja własnoręcznie zamykam ci oczy..."

"Już mnie nigdzie nie ma i nigdzie nie będzie!"-
"Nie ma ciebie nigdzie, bo już jesteś wszędzie"
więcej

Leśmian Bolesław Schadzka


Czy nie słyszysz, jak obłok porusza się senny?
Jak noc ciszą pogłębia dna ciekawy strumień?
A w alejach szeleści niepokój płomienny
Księżycowych powikłań i nieporozumień...

Śpiesz się, dziewczę, spragnione pieszczoty bezkresnej!
Śmierć i miłość zna tryumf umówionych godzin!
Twój kochanek cię czeka od dnia swych narodzin,
Wierny tobie współtrwogą, tęsknotą rówieśny!

Niech twe lico dla niego zakwitnie różowiej,
Niech osłabną ramiona, białych piersi stróże !
Burzą włosów upojnych marzenia mu owiej,
By miał w życiu tę jedną, nie wrogą mu burzę!

Lecz nic nie mów o sobie czemu tak nieznana?
Skąd przybywasz i dokąd odejdziesz za chwilę?
I dlaczego twe nogi tak we krwi i w pyle,
że całować je mało od nocy do rana?

Ani jego nie pytaj, dlaczego spotkanie
Tak opóźnił? Dlaczego oczyma nie śledzi
Twych oczu? I czy kocha? Bo wszelkie pytanie
Jest wrogiem mimowolnym własnej odpowiedzi!...

Milcz i całuj! Milczeniem pieszczota się krzepi,
I niezgorsze wesele tkwi w dobrej żałobie!
Wszak nie można się kochać żarliwiej i ślepiej,
Jak tak właśnie: nic wzajem nie wiedząc o sobie!
więcej

Leśmian Bolesław Ty Przychodzisz Jak Noc...


Ty przychodzisz jak noc majowa...
Biała noc, noc uśpiona w jaśminie...
I jaśminem pachną twe słowa...
I księżycem sen srebrny płynie...
Kocham cię...

*

Nie obiecuję ci wiele...
Bo tyle co prawie nic...
Najwyżej wiosenną zieleń...
I pogodne dni...
Najwyżej uśmiech na twarzy...
I dłoń w potrzebie...
Nie obiecuję ci wiele...
Bo tylko po prostu siebie...

*

Kocham cię jak powietrze.
Jak dziurę w starym swetrze.
Jak drzewo na polanie...
Po prostu kocham cię... kochanie.

*

Czy pozwolisz, ze ci powiem...
W wielkim skrócie i milczeniu...
że ci oddam i otworzę...
W ciszy serc, w potoków lśnieniu...
Słowa dwa przez sen porwane...
Przez noc ukryte... przez czas schwytane...
Słowa dwa, co brzmią jak śpiew,
dwa proste słowa....kocham cię.
więcej

Leśmian Bolesław KSIĘżYCOWE UPOJENIE...

Tam gdzie rzeka, gdzie mgła, gdzie ślad ciszy nieznana.
Księżycówne się mrowią promiennie;
Jak zmiennego księzyca rój snów niespodziany,
Tak jak sen się dziś mrowią, jak sen rozpląsany.
Ponade mną - i przy mnie - i we mnie.
Gdzie by wzrok mój i szept mój, i wiersz nie sięgały
Księżycówne - tam one, nie one.
Arcyzłocym, na chwałę, takie imię nadałem,
Tym imieniem pieściłem i nim zatrważałem,
I pieściłem po nocach, strwożone...
Lecz od pieszczot i spotkań już mrą i padają,
Pada para
za parą już w cienie...
Noc już księżyc opiewa, w snach, w ogniach drży cała,
A pierś rytmem nabrzmiewa, snem, ogniem już pała.
Ogromnieje i gore marzenie.
Lecz nie dla nich pieszczoty, nie dla nich spotkania,
Więc nie spraszaj tanecznic tu w gości.
Okrucieństwem kochanie, miłosne zgładzanie
I pieszczenie, gdy martwe... lecz gorzej nie kochać
I nie przysiąc im wiecznej miłości.
Czyj to szept już zamącił ów zjaw pląsający.
Z mych to ust padł ów szept o kochaniu?
Tak i nie. Dziś podziwiam, pozdrawiam gorąco
Te, co zmarły od pieszczot, zmarniały do końca:
Księżycównom dziś moje śpiewanie.
Niechaj mrą i padają z miłości upału,
Pada para za parą, gdzie cienie.
Niech noc księżyc opiewa, w snach, w ogniach już cała,
Niech pierś rytmem nabrzmiewa, snem. ogniem niech pala,
Niechaj rośnie i gore marzenie.
więcej
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję