Adam Ważyk

Adam
Ważyk

1905-11-17 - 1982-08-13

Lista wierszy O autorze

Ważyk Adam Biedronka

Kudłaty chłopiec w obszarpanej kurcie
długiej do kolan z szerokim rękawem
rudy jak pożar powoził i batem
wywijał krzycząc na ospałe konie
Dyliżans jechał lasem śpiewającym
to przejaśniało się w nim to ściemniało
mnóstwo zapachów polnych i żywicznych
wchodziło oknem Podróżni usnęli
W kąciku spala Rozyna Liliowy
jak muszla piaski kapelusz ze wstążka
pud szyję spadał na bok nie spadając
suknia jej miała siedem falban każda
coraz to węższa spod siódmej wyjrzały
nogi w pończochach z popielatej wełny
Czerwona w czarne kropki boża krówka
szła po bezdrożach pelerynki naraz
dwie pary skrzydeł otwarłszy frunęła



więcej

Ważyk Adam Był chłopiec który.....

Był chłopiec który z głową na ramieniu
usnął przy stole nakrytym serwetą
Był pusty pokój kobieta w żałobie
oparła stopę o podnóżek aby
poprawić czarną kokardę pantofla
Było sukienne kłębowisko płaszczy
w prowizorycznej szatni na zabawie
porozrzucanych jakby kto ze złością
daremnie szukał czegoś po kieszeniach
Z głębi tej szatni czasem dochodziły
śmiechy kobiece i głos najpiękniejszy
Te trzy obrazy jednakowo stare
wracały chociaż nie były wspomnieniem
obsesja szatni wracała najczęściej
Wszystkie odeszły wszystkie trzy i nie wiem
czy coś znaczyła dzisiaj jestem wolny
klasyczny w sobie przejrzysty jak kryształ
czysty jak kartka czystego papieru
Nie to nieprawda one znów wracają
te trzy obrazy które znaczą znaczą
dużo lub mało nic lub bardzo dużo
Prędzej ja minę a zostanie chłopiec
śpiący przy stole a przed nim nieznane
ogromne morze czasu do przeżycia
Kobieta w czerni może była śmieszka
z natury Jedno tylko wiem na pewno
że szatnia była jak twarz bez urody
i piękny Kłos był udręką dla ucha
więcej

Ważyk Adam Czuwanie

Trzydziestokilkuletniemu wypada widzieć jasno,
jak się prą wuja pociski, jak nocą w głębokim krysztale
wirują czasy i losy, miotły ogniste gasną
nad ośnieżoną równiną, zanim ruszymy dalej.

Im bliżej kraju, tym dziwniej; w piersi niepokój się wzmaga -
jest w mieście ruin i wspomnieli uliczka, która kochałem,
tum pies odpowie jak echo, kiedy zaszczeka mój nagan,
dziewczyna wyjdzie z ukrycia okrzyknąć mnie słowem zdziczałem.

Dlatego ta biała równina w świetle pocisków, nim zgasną,
rozciąga się jak rozłąka nie ogarnięta pociskiem.
Ty, która jesteś oddechem, wejdź i przekaż mi hasło
w zawianej śniegiem ziemiance na wielkiej ziemi rosyjskiej.
więcej

Ważyk Adam Dyscyplina

Gwiazdy dyktują nam pojęcie ładu
kinematograf jest wzorem zwięzłości
przyszłość wytryska z miligrama radu

Uczmy się z gwiazd
uczmy się z kina
uczmy się z przyszłości

Znowu zmierzając się i dniejąc znowu
do ciebie tęsknię przyszłości
Przemień moją mowę w złoto mowę bogów
w jeden film dziesiątki mych odruchów mglistych
sprzęgnij mi ramiona jak dwa wiersze w dystych

więcej
Jak prawie wszystkie strony internetowe również i nasza korzysta z plików cookie. Zapoznaj się z regulaminem, aby dowiedzieć się więcej. Akceptuję